Wybielanie

JAK WŁAŚCIWIE PIELĘGNOWAĆ ZĘBY

By on 17 lutego 2017

I jak tam, przetestowaliście iBright na sobie? Powiem wam, że kupiłam to drugie opakowanie i moje wrażenia były jeszcze bardziej pozytywne, więc teraz jestem już pewna, że sięgnę po niego na 2 tygodnie przed ślubem : )

Moja przygoda z wybielaniem zębów zwróciła mi jednak uwagę na niedostatki w dotychczasowej pielęgnacji zębów. I chociaż wiem, że olśniewająca biel wymaga używania sprawdzonych środków – jak iBright – raz na jakiś czas, to jednak są przecież sposoby, by trochę sobie pomóc na codzień. Poza tym, to nie jest tylko kwestia wyglądu i estetyki, ale też zdrowia zębów, przyzębia i dziąseł.

Po pierwsze – szczotkowanie zębów. Niby taki banał. Ale czy wiecie, że najlepsza szczoteczka nie może być za twarda ani zbyt miękka? Musi mieć średnią twardość. Nie należy też myć zębów ze zbyt dużym naciskiem na ich powierzchnię, bo może to odsłaniać szyjki zębowe i powodować nadwrażliwość. Poza tym, mycie zębów powinno obejmować także język oraz – bardzo delikatne – szczotkowanie dziąseł i podniebienia. Tylko w ten sposób możemy być pewni, że pozbędziemy się wszystkich resztek jedzenia i bakterii.

Dobra pasta do zębów powinna zawierać fluor, ale najlepiej nie używać past wybielających codziennie. Ich nadużywanie może ścierać szkliwo! Oczywiście, nie musi. Ale skoro można raz na jakiś czasu zafundować sobie skuteczną kurację iBrightem, to po co narażać swoje zęby?

Po myciu zębów dobrze jest także użyć dodatkowo płynu do płukania ust – poradzi sobie ze wszystkimi bakteriami, którym nie dała rady szczoteczka.

No i ostatnia rzecz – nić dentystyczna. Ja w końcu sobie taką zakupiłam. I uwaga – używa jej się przed myciem zębów – po każdym posiłku. Nagromadzone resztki jedzenia pomiędzy zębami to najlepsza pożywka dla bakterii odpowiadających za próchnicę i ubytki! Tylko pamiętajcie – jeśli zauważycie krwawienie dziąseł, to oznacza, że źle używacie nici. Tu też trzeba zachować ostrożność i delikatność 😉

A co poza pielęgnacją? No cóż, naprawdę można zrezygnować z picia kawy czy herbaty. Wiem, że ja tego nie zrobię 😉 Ale za to postanowiłam bardzo ograniczyć słodycze, które także mają negatywny wpływ na uzębienie. O paleniu papierosów nawet nie wspominam, bo nie mam tego problemu, ale to chyba oczywiste, że jest wrogiem numer jeden!

Pielęgnacja zębów to niby taki banał, ale ile z was ma w łazience płyn do płukania jamy ustnej oraz nic dentystyczną i regularnie ich używa? No właśnie – może pora w nie zainwestować? 😉

Continue Reading

Wybielanie

SKĄD SIĘ BIORĄ PRZEBARWIENIA NA ZĘBACH?

By on

Kolor moich zębów nie zawsze mi przeszkadzał. Tak naprawdę palącym problemem stało się to od momentu, kiedy pomalowałam włosy na blond. Ciepły, słomkowy kolor bardzo pasuje do mojej cery (o wiele bardziej niż mój naturalny „mysi” brąz) i spotkało mnie po tej metamorfozie bardzo wiele komplementów. Wiedziałam, że była to dobra decyzja i nie chce już wracać do „naturalek”. Jednak ostatnio, kiedy zaczęłam oglądać swoje zdjęcia w nowym kolorze, z przerażeniem odkryłam, że odcień moich zębów nie odbiega znacząco od koloru jaki mam na głowie! Wpadłam w panikę, zaczęłam się zastanawiać, czy to kwestia odpowiedniego światła, czy wszyscy wcześniej to dostrzegali, tylko ja trwałam w tej okropnej nieświadomości. Nabawiłam się niesamowitego kompleksu. Śmieję się teraz zauważalnie mniej, a jeżeli już, staram się zasłaniać usta. Do tej pory nigdy nawet się nad zębami nie zastanawiałam. Miałam to szczęście, że nie musiałam nosić  żadnych aparatów, jak wiele moich rówieśników, bo zęby mam równe i proste. Ale jak mogłam nie zwrócić uwagi na ich kolor?? Wróciłam do zdjęć sprzed kilku lat. Pełny, szczery, prawdziwie „amerykański” uśmiech miałam chyba na każdym z nich. I, co dziwne, nie widziałam, żeby miał żółtawy odcień. Czy rzeczywiście to mój nowy blond tak podbija kolor moich zębów?
Postanowiłam zrobić to, co każdy normalny człowiek robi w sytuacji problemów i niejasności w życiu – zaczęłam przeglądać Internet! Szybko zdałam sobie sprawę z czym może się wiązać mój problem. Jestem – stety niestety – wielbicielką herbat i kaw. Wszelkiego rodzaju! W ciągu dnia niemal nie rozstaję się z ulubionym kubkiem.

Jak się okazuje – kawa, herbata czy chociażby czerwone wino (nie ukrywam, że też bardzo lubię wypić lampkę do kolacji) – powodują przebarwienia na zębach. Kolor wyjściowy może zmienić się przez to nawet o kilka odcieni! Co prawda prawidłowa higiena temu zapobiega, ale patrząc wstecz czy naprawdę dbałam o ich higienę w prawidłowy sposób? Jasne, myję zęby dwa razy dziennie – czasem nawet częściej. Ale czy faktycznie przez minimum 2 minuty? No nie sądzę… Nici dentystycznej też u mnie w łazience nie znajdziecie… Nie mówiąc już o płynie do płukania ust. Niestety, moje zaniedbania  widać gołym okiem.

Teraz sytuacja stała się jeszcze bardziej pilna, bo wreszcie, po rocznym narzeczeństwie udało nam się w końcu wspólnie z narzeczonym ustalić datę ślubu. Za pół roku! To z jednej strony masa czasu. Z drugiej – czy uda mi się w tym okresie znaleźć odpowiedni sposób lub środek? Może macie coś do polecenia??

Continue Reading